Łowy – polowanie były jedną z najważniejszych czynności pierwotnych ludzi przez całe tysiąclecia.

Nie było wówczas pojęcia własności , zwierzyna była niczyja. Polowania były głównym źródłem utrzymania i przeżycia ludzi. Na przestrzeni wieków, w wyniku zachodzących zmian cywilizacyjnych jak i społecznych, z powodu trzebienia puszcz i lasów, rozwoju upraw, polowania przestały być głównym zajęciem człowieka, a stały się okazją do wykazania swojej siły, zręczności i męstwa w bezpośrednich spotkaniach z dzikim, nieobliczalnym, czasami szczególnie niebezpiecznym dla człowieka zwierzem.
Poczynając od ok. X w. łowy zaczęły być w coraz większym stopniu przywilejem ludzi
tzw. „dobrze urodzonych”, cesarzy, królów, duchowieństwa i rycerstwa. Zaczęto przestrzegać pewnych reguł, zwyczajów, które z czasem, wzbogacane coraz to nowszymi doświadczeniami i wiedzą stawały się tym, co obecnie nazywamy etyką łowiecką, tradycją. Kształtowały się one przez stulecia , pierwej ustnie, z czasem zapisywane, przekazywane
z pokolenia na pokolenie, zobowiązywały łowców do przestrzegania zasad szlachetnego, etycznego polowania, z szacunkiem dla zwierzyny, z szacunkiem dla bractwa łowieckiego,
z szacunkiem dla otaczającej nas, tętniącej bujnym życiem wszechobecnej przyrody.
Idea, tradycje łowów w Polsce znalazły szerokie odzwierciedlenie w sztuce, pisarstwie, legendach. Niektóre porzekadła, przysłowia z zamierzchłych już czasów funkcjonują,
żyją, są obecne w naszych codziennych rozmowach, chociaż nie muszą owe rozmowy bezpośrednio dotyczyć spraw związanych z łowiectwem. Wzbogacając nasz
ojczysty język, stały się już trwałą jego wartością .

falat-polowanie-w

Julian Fałat. Polowanie w Nieswieżu.1891. Olej na płótnie.
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

Może ta kronika będzie dla starszych myśliwych źródłem wspomnień, dla stawiających
zaś pierwsze kroki w łowiectwie pasjonującą lekturą, przewodnikiem po lasach,
borach, polach, po łowiskach, gdzie starsi ich koledzy niemało talentu , czasu, trudu
i cierpliwości poświęcili tej odpowiedzialnej, pięknej, choć niełatwej, ale pasjonującej
i przynoszącej wciąż nowe doświadczenia i emocje sztuce, przygodzie z naturą.

***

Staraniem bobolickich entuzjastów myślistwa, 25 marca 1961 roku,
w Prezydium Powiatowej Rady Narodowej, w Wydziale Rolnictwa i Leśnictwa
w Koszalinie został wciągnięty do rejestru statut Koła Łowieckiego PONOWA
w Bobolicach, zatwierdzony uprzednio przez Wojewódzką Radę Łowiecką
w Koszalinie.
Od tego dnia datuje się też istnienie koła, gospodarującego na obszarze 17 tysięcy
hektarów, rozciągających się od Bobolic do Krosina, od Głodowej poza Janowiec,
od Nosibądów do Grzmiącej.

Koło powstało staraniem członków założycieli :

Napoleona Zielińskiego
Janusza Januszewskiego
Wacława Helmana
Michała Fałata
Mariana Bielawskiego
Franciszka Stoltmana
Józefa Góreckiego

Pierwszy zarząd sprawujący nieprzerwanie ciężar władzy przez 14 lat to:

prezes – Napoleon Zieliński
łowczy – Janusz Januszewski
skarbnik – Wacław Helman
sekretarz – Michał Fałat

[img]images/kronika/kronika2.jpg[/img]
Historyczna już mapa podziału na łowiska.

**